30/03/2016

Zmiany w prawie jazdy – co nas czeka?

prawojazdy_kierowca_zmiany_przepisy

Wyobraź sobie, że wstajesz rano, wsiadasz w samochód i jedziesz przed siebie. Jedziesz i jesteś szczęśliwy, bowiem jedyne, co Cię ogranicza to pojemność baku. Piękne uczucie, prawda? Każdy, kto chce tego doświadczyć, musi stawić czoła nie lada wyzwaniu. Egzamin na prawo jazdy jest dla wielu bowiem jednym z najtrudniejszych egzaminów w życiu, który powtarza się więcej razy niż najgorszy przedmiot na studiach.

Od czego zacząć?

Pierwszy krok to wybór szkoły nauki jazdy. Wybór nie może być przypadkowy, bowiem od tego, na jakiego instruktora trafimy, bardzo wiele zależy. Warto więc zwracać uwagę nie tylko koszt całego kursu, ale również na opinie absolwentów. Szkoły najczęściej oferują pakiety, w skład których wchodzą zajęcia teoretyczne, kończące się wewnętrznym egzaminem oraz trzydzieści godzin jazd. Cena całego kursu waha się w zależności od wielkości szkoły, jej renomy, miasta, ale zwykle oscyluje w okolicach 1300 złotych netto dla kursów na prawo jazdy kategorii B, czyli dla tych kandydatów, którzy chcą zostać kierowcami samochodów osobowych.

Teoria (z pozoru) tylko dla chętnych

Teoria (z pozoru) tylko dla chętnychCo ważne, kursy teoretyczne w szkołach od 1 stycznia 2015 nie są obowiązkowe. Kursanci mogą przygotować się do nich samodzielnie, w domowym zaciszu. Przepis ten ma swoich zwolenników, ale i przeciwników. Ci pierwsi zwracają uwagę na fakt, że bardzo często szkoły tę część kursu traktowały jako „łatwy zarobek” – element, który nie wymagał od nich szczególnego zaangażowania, a przynosił konkretny w skali ośrodka zysk. Według nich wystarczyło bowiem puścić kursantom kilka filmików, zapewnić dostęp do kodeksu drogowego. Uczniowie również nie byli zbyt entuzjastycznie do takich zajęć nastawieni – uważali je za stratę czasu, nie mieli bowiem poczucia, że z sali wychodzą bogatsi w prawdziwą i wartościową wiedzę, która będzie miała realny wpływ na to, jak zachowują się na drodze jako pełnoprawni kierowcy. Zniesienie obowiązku odbywania zajęć teoretycznych przyjęli więc z entuzjazmem. Przeciwnicy zmiany natomiast podkreślają, że jeśli tylko takie spotkania były przeprowadzane w odpowiedni sposób, z udziałem wykładowców, którzy mieli za sobą wieloletnie doświadczenie, zarówno jako kierowcy, jak i dydaktycy, wielokrotnie okazywało się kluczowe dla młodych kierowców. Moment, w którym mieli oni możliwość wejścia w interakcję, uczestniczenia w dyskusji, pozwalał im naprawdę zrozumieć punkt widzenia kierowcy, perspektywę świata, jaką dostrzega się zza kierownicy. W zajęciach nie powinno chodzić jedynie o wyjaśnienie przepisów zawartych w kodeksie drogowym, a o zrozumienie zagrożeń i istoty reakcji, które pozwalają zapewnić bezpieczeństwo na drodze.

Zmiany, zmiany, zmiany

O zmianach, które co chwila dotykają kandydatów na kierowców i tych świeżo upieczonych posiadaczy prawa jazdy Zmiany, zmiany, zmianymówi się w zasadzie co chwile. Zmiany, które weszły w życie na początku zeszłego roku, to tylko początek góry lodowej. Niedawno, bo z końcem stycznia, uaktualniono przepisy dotyczące zdjęcia do dokumentu potwierdzającego uprawnienia do kierowania pojazdami. Zmiana na pierwszy rzut oka kosmetyczna, przyniosła z sobą wiele komplikacji. Do tej pory kierowcy mieli w dokumencie zdjęcie lewego profilu swojej twarzy, z odsłoniętym lewym uchem. Od miesiąca, by wyrobić lub wymienić prawo jazdy, muszą dostarczyć fotografię frontalną, której 70-80% będzie zajmować osoba od wierzchołka głowy do górnej części barków.

Okres próbny i doszkalanie

Kolejne zmiany zaplanowano na początek tego roku, na szczęście jednak dla wszystkich, którzy dopiero się za to zabierają, z przyczyn legislacyjnych nie zostały uprawomocnione. Zaczną obowiązywać na niespełna rok, na początku 2017 roku. Ich główną osią jest tak zwany okres próbny, czyli rozwiązanie, które z powodzeniem stosuje już wiele krajów na świecie. W myśl przepisów, ci, którzy z powodzeniem zdadzą egzamin po 1 stycznia 2017, nie będą mogli podjąć pracy jako zawodowy kierowca przez 8 miesięcy od egzaminu, ani założyć działalności gospodarczej, związanej z prowadzeniem samochodu.  Co więcej, po pierwszych kilku miesiącach (od 4 do 8) będą musieli zgłosić się na dwugodzinny teoretyczny kurs doszkalający, który, w założeniu, ma za zadanie uwrażliwić ich na zagrożenia panujące w ruchu. To nie jedyny obowiązek, który w tym czasie będzie na nich spoczywał. Będą oni również zmuszeni, by stawić się na godzinę dodatkowych zajęć praktycznych, podczas których będą mieli okazję sprawdzić swoje umiejętności w czasie manewrów w trudnych warunkach. Będą to zajęcia o charakterze ćwiczeniowym. Obydwa kursy doszkalające mają odbywać się w Ośrodkach Doskonalenia Techniki Jazdy, tak zwanych ODTJotach. Oczywiście, poza zwiększeniem bezpieczeństwa w ruchu drogowym, kryją się za tym kolejne koszty, na które narażeni będą młodzi kierowcy. Takie kursy będą oni bowiem musieli pokryć z własnej kieszeni, a kosztować ich to może nawet 300 złotych!

Pojedziemy wolniej

Pojedziemy wolniejMłodych kierowców czekają również dodatkowe ograniczenia związane z dozwoloną prędkością podczas jazdy. W obszarze zabudowanym maksymalnie będą mogli rozpędzić się do 50 kilometrów na godzinę, o trzydzieści więcej poza obszarem zabudowanym. Na autostradzie i drodze ekspresowej pojadą maksymalnie 100km/h. Co ważne – obostrzenia te obowiązują zawsze, nawet jeśli znaki na drodze wskazywać będą, że na danym odcinku można jechać szybciej.

Prawo jazdy łatwiej stracić

Prawo jazdy łatwiej stracićPrawo będzie również bardziej restrykcyjne wobec tych, którzy łamią przepisy ruchu drogowego w czasie trwania okresu próbnego. Jeśli początkujący kierowca trzykrotnie popełni wykroczenie ukarane mandatem lub jedno przestępstwo drogowe, odpowiedni organ może zadecydować o cofnięciu mu uprawnień do kierowania pojazdami. Jeśli zdarzy się sytuacja, w której dwukrotnie naruszy przepisy, istnieje możliwość wydania decyzji o przedłużeniu okresu próbnego o kolejne dwa lata.

Co mamy dzisiaj?

Obecnie młodzi kierowcy zobowiązani są do tego, by przez pierwsze osiem miesięcy po zdanym egzaminie, jeździć z naklejonym na samochód zielonym listkiem – symbolem, który dla pozostałych uczestników ruchu stanowi informację, że mają do czynienia z niedoświadczonym kierowcą. Warto zaznaczyć, że różni się również maksymalna ilość punktów karnych, które kierujący pojazdem może zebrać. Dla młodych kierowców limit wynosi 20, dla tych bardziej doświadczonych, którzy uprawnienia mają dłużej niż rok – 24 punkty. Dzisiaj, po jego przekroczeniu, kierowca może udać się na egzamin sprawdzający umiejętności praktyczne i teoretyczne, który tak naprawdę jest tym samym, co ponowny kurs. W myśl nowych przepisów mają być oni wysyłani na pogłębiony kurs doszkalający. Jeśli nie stawią się na nim w ciągu miesiąca, stracą bezpowrotnie prawo do kierowania pojazdami.

Czy nowe przepisy, które mają wejść w życie w 2017 roku realnie wpłyną na bezpieczeństwo na drodze – trudno powiedzieć. Na pewno obciążą kieszenie kierowców i sprawią, że zdanie egzaminu i utrzymanie uprawnień będzie dużo większym wyzwaniem, niż obecnie.

Oceń nas
1 Star2 Stars3 Stars4 Stars5 Stars (No Ratings Yet)
Loading...
Aplikuj teraz