17/11/2015

Zmiana pracy młodym niestraszna

Jeśli chcesz być tam, gdzie nigdy nie byłeś, musisz iść drogą, którą nigdy nie szedłeś. Jeśli chcesz osiągnąć to, czego nigdy nie miałeś, musisz robić to, czego nigdy nie robiłeś. Wydaje się, że te słowa C. Dominicka stały się dla wielu Polaków mottem przewodnim. Mottem, które wytycza drogę ich kariery, i które dźwięczą im w głowie każdego dnia. Żyjemy bowiem w czasach, w których coraz częściej wykształcenie, w rozumieniu umiejętności wykształconych w czasie nauki, nie determinuje kierunku, w którym zmierza nasza zawodowa codzienność. Sytuacje, w których wybieramy zatrudnienie, które jest zupełnie niezgodne z ukończonymi przez nas studiami nie są już rzadkością. Podobnie zmiana miejsca pracy – o ile kiedyś człowiek zaczynał i kończył swoją karierę w jednej firmie, o tyle dziś zmiana jest niejako wpisana w cykl życia pracownika. Dlaczego tak się dzieje?

Fluktuacja kadr – co na to pracodawca?

Fluktuacja kadr - co na to pracodawca?Często w raportach pojawia się stwierdzenie “fluktuacja kadr”. Chodzi tu nic innego jak o dużą rotację nowych i starych pracowników. Z punktu widzenia pracodawcy jest to duży problem. Każdy nowy pracownik wiąże się ze znaczną inwestycją, którą firma musi ponieść. Szkolenia, wdrożenie, pierwsze pomyłki – wszystko kosztuje i jeśli nie uda się następnie zatrzymać wartościowego pracownika przez dłuższy czas, kilka miesięcy czuwania nad jego rozwojem na danym stanowisku można spisać na straty.

Z punktu widzenia pracownika jest to szansa na rozwój. Jeśli świadomie podejmujemy decyzję o zmianie pracy, liczymy zwykle na lepsze warunki zatrudnienia – czy to płacowe, czy motywacyjne, lepszą atmosferę, większe wyzwania czy lepszą lokalizację. Zmiana ta może stać się synonimem milowego kroku naszej kariery i znacznie poprawić nasz status społeczny. Warto przyjrzeć się bliżej pokoleniu, które właśnie wchodzi na rynek pracy – są to młodzi ludzie, których określa się jako millenialsów, czy też pokolenie Y. Urodzeni między 1980 a 1995 rokiem, w czasach wyżu demograficznego, przysparzają pracodawcom wielu kłopotów. Jest to pokolenie, które wychowało się w zupełnie innej rzeczywistości, w której jednym z głównych elementów był rozwój nowoczesnej technologii, postępujący z każdym rokiem ich życia. Ponieważ od urodzenia niemalże słyszą, że wykształcenie jest kluczem do sukcesu, wierzą, że ukończenie studiów wyższych będzie gwarancją zatrudnienia. Do 2025 roku aż 75% wszystkich pracowników będzie należało właśnie do Ygreków. Mają wyjątkowo wysokie wymagania zawodowe, co łączy się silnie z poczuciem własnej wartości i profesjonalizmu. Millenialsi zdecydowanie napędzają rotację pracowników – na pewno nie pozostaną zbyt długo w miejscu, w którym jest im źle.

Millenialsi i ich wymagania

Co znaczy źle? W oczach pokolenia Y pracodawca musi w utrzymanie pracownika włożyć nieco wysiłku. Millenialsi i ich wymaganiaTo, co jest dla nich ważne, to choćby równowaga pomiędzy życiem zawodowym i prywatnym (w polskiej rzeczywistości używamy również często modnego stwierdzenia work life balance). Chodzi o taką organizację zadań i obowiązków, która pozwoli pracownikom na prowadzenie spokojnego, niezmąconego pracą, życia prywatnego. Stanowi to wyzwanie o tyle, że badania wskazują, że coraz więcej firm nieoficjalnie wymaga od swoich pracowników dostępności również po godzinach, co znacznie przedłuża tygodniowy czas pracy. W takiej sytuacji przedstawiciel millenialsów nie będzie się długo zastanawiał – szansa na to, że podejmie działania zmierzające do znalezienia innego pracodawcy, który będzie szanował jego czas przeznaczony na pozazawodowe działania. I któremu będzie zależało na zadowoleniu i komforcie pracownika.

Badania dotyczące aktywności zawodowej millenialsów wskazują, że innymi czynnikami, które skłaniają ich do odejścia z pracy są, rzecz jasna, przyczyny finansowe. 76% badanych wskazało zbyt niski wzrost płac jako główną przyczynę rezygnacji z zajmowanego stanowiska. Pojawiły się także inne przyczyny, między innymi brak szansy na awans (czynnik ten wskazało 74% badanych), nadgodziny (71%) oraz nieprzyjemną atomosferę w pracy (również 71%). Dla poszukujących nowej pracy najważniejsze są bezsprzecznie warunki finansowe oraz dodatkowe benefity (między innymi karty multisport i pakiety opieki medycznej, bez których młodzi ludzie nie wyobrażają sobie funkcjonowania na rynku pracy), a także elastyczność w wykonywaniu zadań i osiąganiu celów. Aż 2/3 młodych ludzi poddanych badaniu wskazało, że byłoby gotowych zmienić pracę na taką, która pozwoli im być bliżej rodziny.

Bezrobocie cały czas gra główną rolę

Bezrobocie cały czas gra główną rolęMłodzi ludzie nie są jednak aż tak zapatrzeni w siebie i skupieni na własnym rozwoju, by nie zauważyć ograniczeń, jakie niesie za sobą dzisiejszy, niezwykle trudny rynek pracy. Choć ich wymagania mogą się wydawać wręcz przesadne, wiedzą oni również, że największym zagrożeniem jest ciągle rosnąca stopa bezrobocia. Znalezienie dobrej pracy wcale nie jest takie proste. Tym bardziej, że ich rozumienie wartościowego pracodawcy bardzo często nieco zmienia się po pełnej konfrontacji z rynkiem. Trafiają oni w sam środek wyścigu szczurów, którego główną areną są wielkie, międzynarodowe korporacje. W środku szklanych budynków, w których mieszczą się ich biura rozgrywa się wyścig z czasem, zadaniami i osiąganiem wyników. I choć bardzo często są to pracodawcy, którzy zaspokajają deklarowane potrzeby młodego pokolenia, oferując benefity, atrakcyjne wynagrodzenie, elastyczność czy pewien prestiż, w rzeczywistości wrzucają swoich pracowników w sam środek burzy, zasłaniając się rozwojem i mantrami wypluwanymi przez trenerów i coachów w czasie sesji rozwojowych i warsztatów. Uczą swoich pracowników wewnętrznego języka, swoistej mieszanki polskiego i angielskiego i stawiają nierealne cele. O ile w początkowej fazie jest to odbierane jako spełnienie marzeń, o tyle z każdym kolejnym miesiącem pracy młodzi ludzie mają poczucie, że zostali uwięzieni w klatce, w której liczą się jedynie liczby, cele i realizacja planu, człowiek ma natomiast marginalne znaczenie.

Start-upy szansą na lepsze jutro

Start-upy szansą na lepsze jutroByć może dlatego właśnie start-upy to pojęcie, które rozwija się w Polsce w szybkim tempie, z każdą chwilą zyskując coraz więcej zwolenników. Innowacje, pomysły, idee czy rewolucyjne rozwiązania towarzyszą tym, którzy decydują się założyć własną działalność gospodarczą i liczą na to, że uda im się osiągnąć sukces. Coraz częściej założenie firmy jest sposobem na bezrobocie, swego rodzaju manifestem wobec warunków proponowanych przez pracodawców. Wielu się udaje i wielu wprowadza w życie fantastyczne projekty.

Zmiana pracy nie jest już postrzegane jako coś złego. Podobnie jak porzucenie etatu w międzynarodowej korporacji na rzecz założenia swojego własnego mikroprzedsiębiorstwa. Dla młodych ludzi, oprócz pieniędzy, liczy się bowiem pewien poziom komfortu. Są gotowi do ciężkiej pracy, do wyrzeczeń i wysiłku, chcą mieć jednak przy tym świadomość, że robią coś, w co wierzą i co pozwoli im na prowadzenie życia tak, jak oni tego chcą. Życia, w którym jego prywatna strona nie będzie przytłoczona obowiązkami służbowymi.

Oceń nas
1 Star2 Stars3 Stars4 Stars5 Stars (No Ratings Yet)
Loading...
Aplikuj teraz