03/05/2016

Wirtualna rzeczywistość w natarciu

To, co nas otacza, co każdego dnia możemy dotknąć, poczuć wszystkimi zmysłami od dawna nie są już jedynym elementem świata. Coraz częściej nasze myśli krążą wokół tego, czego nie widać, co tworzone jest w zupełnie nieuchwytnej przestrzeni. Przez lata, przez kolejne pokolenia, przyzwyczailiśmy się już do komputerów, programów, aplikacji, które niemalże z dnia na dzień stają się inteligentniejsze i bardziej zautomatyzowane. Nie dziwią nas również filmy w 3D, których oglądanie wymaga założenia specjalnych okularów. Przyszedł jednak czas na kolejny technologiczny krok. Został on postawiony już dość dawno, jednak dopiero teraz może uwydatnić się w codziennym życiu. Panie i Panowie, poznajcie wirtualną rzeczywistość!

Co to właściwie jest?

Co to właściwie jest?To tak naprawdę świat, a w zasadzie jego fragment, zaprojektowany w sposób cyfrowy, do którego wstęp mamy dzięki specjalnym okularom. Pozwalają one zobaczyć informatyczne dzieło, środowisko,, które dzięki soczewkom w specjalnych goglach VR (virtualn reality) zanurzają odbiorcę w wykreowanym świecie. Nic już, żadna ramka telewizora nie oddziela świata realnego od wirtualnego, a wbudowany w gogle żyroskop sprawia, że każdy ruch głowy przenoszą się w świat cyfrowy – do gry lub interaktywnego wideo.

I to właśnie słowo interakcja zdaje się być w odniesieniu do wirtualnej rzeczywistości kluczowe. Technologia, która pozwala nam niemalże namacalnie doświadczać tego, co zostało wykreowane przez specjalistów z branży IT jeszcze do niedawna było zarezerwowane jedynie dla filmów science-fiction.

VR w praktyce

Gry są najprostszym przykładem wykorzystania tej technologii. Dzięki goglom VR możemy poczuć się jak na prawdziwej kolejce górskiej, czy też w samochodzie Formuły 1. Możemy latać balonem i zwiedzać świat. Kuszące, prawda?

Wirtualna rzeczywistość już teraz zaczyna podbijać świat biznesu. Coraz częściej mówi się o tym, że technologia już za chwilę stanie się nieodłączną częścią zakupów – tych dokonywanych przez Internet. Pozwala bowiem stanąć oko w oko z wybranym produktem. Klient, bez wychodzenia z domu, może dokładniej niż na obrazku umieszczonym w sklepie internetowym, obejrzeć opakowanie, sprawdzić, czy dana rzecz naprawdę odpowiada jego potrzebom. Może mieć to szczególne zastosowanie w odniesieniu do mebli i artykułów wnętrzarskich, co już teraz zaczyna wykorzystywać Ikea. Marka stworzyła aplikację, która pozwala na wizytę w wirtualnej kuchni – możemy tam otworzyć każdą szufladę, zdecydować o zmianie koloru ścian czy wyglądu szafek. Wszystko to w wirtualnym świecie.VR w praktyce

Okulary, które są furtką do cyfrowej rzeczywistości nie muszą być wyszukanym urządzeniem, za które zapłacimy tysiące złotych. Wystarczy, że mamy smartfona z zainstalowaną odpowiednią aplikacją i tekturowe okulary. Stworzone one zostały tak, by można było umieścić w nich nasz telefon i wygodnie trzymać przy oczach. McDonald’s sprawdza, czy takie okulary mogą być dla klientów restauracji dodatkową atrakcją. Pudełka, w których dzieci otrzymują Hapyy Meal’e zaprojektowano tak, żeby łatwo można było z nich złożyć okulary VR. Na razie rozwiązanie testowane jest jedynie w kilku szwedzkich restauracjach, niewykluczone jednak, że – jeśli przyjmie się tam – rozprzestrzeni się również na inne rynki.

Wydaje się, że możliwości wykorzystania wirtualnej rzeczywistości jest nieskończenie wiele. Trzeba jednak pamiętać, że tyle samo jest zagrożeń, które mogą się z nią wiązać. Nic przecież nie jest w stanie zastąpić relacji międzyludzkich i odbierania świata, tego prawdziwego, wszystkimi zmysłami.

Oceń nas
1 Star2 Stars3 Stars4 Stars5 Stars (No Ratings Yet)
Loading...
Aplikuj teraz