13/04/2016

Uber podbija Polskę

Korporacje taksówkarskie, postrzegane jako ogół branży, przez lata nie miały żadnej konkurencji. Wprawdzie wewnętrzna walka o klienta trwała w najlepsze, ceny przejazdów i zasady funkcjonowania w zasadzie nigdy nie odbiegały znacząco od ogólnie utartej i przyjętej normy. Krajobraz przewozu osób zaczyna się jednak zmieniać. I to dość gwałtownie, w towarzystwie fajerwerków, protestów i wątpliwości. Panie i Panowie, poznajcie Ubera.

Czym jest Uber? Określany jest jako platforma technologiczna łącząca kierowców i pasażerów. Cały koncept oparty jest na ekonomii współdzielenia, czyli współczesnym nurcie, który zakłada, że warto dzielić się posiadanymi zasobami. Pozwala to zaoszczędzać czas i pieniądze, a także dbać o środowisko naturalne. Kierowcy Ubera nie są zrzeszeni w korporacji – są partnerami platformy, którzy używają swojego własnego samochodu w celach zarobkowych. Są oczywiście odpowiednio przeszkoleni, a ich auto nie może być starsze niż 10 lat, spełniać musi również określone wymogi bezpieczeństwa. Każdy jednak, kto posiada własny samochód Uber-taksówkarzem może zostać.  Jak to wygląda z punktu widzenia pasażera? Główny punkt programu to bezpłatna aplikacja, która, ściągnięta na smartfona, pozwala zamówić pojazd w dowolne miejsce w wybranym mieście. Kierowca – Partner, który znajduje się najbliżej, otrzymuje wtedy powiadomienie na swój telefon (na który wcześniej również pobrał aplikację Uber) i realizuje zlecenie. Płatności są bezgotówkowe – opłata za przejechaną trasę (widoczną w systemie dzięki systemowi GPS) pobierana jest automatycznie z karty kredytowej podpiętej do konta pasażera. Twórcy systemu nie zapomnieli o bezpieczeństwie – korzystający z usług nowoczesnych prawie-taksówek, po podróży muszą ocenić kierowcę. Ci, którzy otrzymują niską ilość ocen mają automatycznie kasowane konta.

W czym tkwi sekret?W czym tkwi sekret?

Oczywiście – w pieniądzach. Kursy realizowane przez Partnerów Ubera są prawie dwukrotnie tańsze niż standardowe przejazdy taksówkami. Jak to wygląda z punktu widzenia kierowcy? Wiele tak naprawdę zależy od samochodu i spalania, bowiem wszystkie koszty związane z paliwem i amortyzacją, ponosi nie Uber, a kierowca. Jeśli więc dysponuje samochodem o niskim spalaniu, taka działalność będzie się opłacać. Szczególnie w godzinach, w których zamówień jest więcej – wtedy stawka za przejazd jest automatycznie podwyższana, a do kieszeni Partnera trafia więcej.

Skrajne emocje

Uber wzbudza skrajne emocje. Jedni fascynują się niecodzienną koncepcją i chętnie testują nowe rozwiązanie na polskich drogach, drudzy – podchodzą nieufnie. Jest i trzecia grupa – taksówkarze zrzeszeni w tradycyjnych korporacjach taksówkarskich na groźną dla nich konkurencję reagują wręcz z wrogością. Wydaje się, że Uberowi to jednak zupełnie nie przeszkadza – obecny w Warszawie, Poznaniu, Krakowie, Trójmieście i Wrocławiu, planuje dalszy rozwój i podbój naszego kraju. Niedawno oficjalnie ogłoszono, że już w kwietniu system zostanie wdrożony w Łodzi. W kolejnych miesiącach Uber ma zamiar zainstalować się również w Katowicach, Bytomiu, Tychach i Gliwicach. I wygląda na to, że to nie koniec kolejnych planów platformy.

Uber to szansa na dużo tańsze podróżowanie po miesćie, trzeba jednak pamiętać o bezpieczeństwie. Wprawdzie pomyślano o systemie ocen i szkoleniach dla kierowców, jednak pozostaje to furtka, którą każdy może przekroczyć, bez selekcji, którą przechodzą kierowcy w tradycyjnych korporacjach taksówkarskich. Wszystko jest dla ludzi, warto jednak dokonywać przemyślanych wyborów.

Oceń nas
1 Star2 Stars3 Stars4 Stars5 Stars (No Ratings Yet)
Loading...
Aplikuj teraz