02/02/2016

Światowe Dni Młodzieży – opłacalne wydarzenie?

Kraków stanie w tym roku przed wielkim wyzwaniem. Polskie miasto zostało wybrane na organizatora Światowych Dni Młodzieży. I choć jest to katolickie święto, które gromadzi młodych, przepełnionych radością i miłością do Kościoła ludzi, może się okazać, że ma ogromny wpływ również na świecką część społeczeństwa.

Światowe Dni Młodzieży odbywają się co dwa – trzy lata w mieście wskazanym przez Papieża i gromadzą prawdziwe tłumy. Ostatnie miały miejsce w Madrycie w Brazylii, w Rio de Janeiro. W Krakowie organizatorzy spodziewają się blisko dwóch milionów wiernych. A jest to liczba, która, mimo religijnego podłoża całego wydarzenia, niesie za sobą wiele ekonomicznych aspektów. Dla lokalnych przedsiębiorców oznacza to zysk, i to niemały.

Wierni liczeni w milionach

Na kilka miesięcy przed zaplanowanym na ostatni tydzień lipca zjazdem młodzieży szacuje się, że na organizację przedsięwzięcia zostanie w sumie wydane blisko 200 milionów złotych. Kwota zadziwia, jednak zadziwić może bardziej suma, którą wierni zostawią w Polsce. Eksperci uważają, że może to być to pięciokrotność poniesionych wydatków! Brazylia, do której zjechało ponad trzy miliony pielgrzymów z całego świata najwięcej środków wydała na kwestie bezpieczeństwa – zabezpieczenie trwającej tydzień imprezy masowej to przecież nie lada wyzwanie. Tym bardziej, że Światowe Dni Młodzieży wiążą się nieodłącznie z wizytą Papieża.

To zresztą nie wszystko. Przygotowanie odpowiedniej bazy noclegowej, zadbanie o wszelkie kwestie logistyczne, związane choćby z przemieszczaniem się pielgrzymów, czy wyżywienie to również te aspekty, którym organizatorzy muszą stawić czoła.

Kto zyska?Kto zyska?

Małopolski Urząd Marszałkowski postanowił sprawdzić, ile średnio mogą pielgrzymi przybyli na Światowe Dni Młodzieży wydać. Według ustaleń popartych badaniami, przeciętnie polscy turyści, którzy odwiedzają Małopolskę, wydają 700 złotych, podczas gdy w przypadku turystów zagranicznych kwota ta jest trzykrotnie wyższa. Można się więc spodziewać, że 2 miliony wiernych wyda blisko miliard złotych, z czego połowę zostawią w naszym kraju pielgrzymi z zagranicy. Trzeba jednak pamiętać, że wydarzenie, o którym mowa to wydarzenie szczególne. Zazwyczaj biorą w nim udział ludzie mniej majętni od przeciętnego turysty, którzy chcą spędzić ten czas wydając jak najmniej pieniędzy. Nie zmienia to jednak faktu, że branża turystyczna na Światowych Dniach Młodzieży Skorzysta. Nawet jeśli jednostkowy koszt noclegu będzie relatywnie niski, skala, czyli krótko mówiąc liczba osób, które hotelu będą potrzebować, zrobi swoje.

Choć brak na ten temat twardych danych, z pewnością organizacja Światowych Dni Młodzieży już odcisnęła swoje piętno na zatrudnieniu. Wyzwanie, któremu Kraków będzie stawiał czoła, kryje za sobą zastępy ludzi, którzy włączają się w organizację wydarzenia. Ci, którzy będą szukać sezonowej pracy w wakacje, powinni sprawdzić, czy hotele, restauracje, muzea już teraz nie poszukują pracowników, którzy wesprą stałą kadrę w czasie zwiększonej frekwencji.

Na każde wydarzenie masowe można spojrzeć z dwóch stron. Z tej ideologicznej, która niesie za sobą wartości i, w przypadku Światowych Dni Młodzieży, głosi Słowo Boże, ale i z tej ekonomicznej. Zawsze bowiem w grę wchodzą pieniądze, których obrót wpływa na gospodarkę kraju. Może się okazać, że jest to wpływ długofalowy – promocja miasta i regionu, jeśli tylko będzie wystarczająco intensywna, może przyciągnąć w przyszłości kolejnych pielgrzymów i turystów, spragnionych wrażeń wszelakich, których budżet może być ponadprzeciętny.

Oceń nas
1 Star2 Stars3 Stars4 Stars5 Stars (No Ratings Yet)
Loading...
Aplikuj teraz