06/09/2012

Optymistyczny budżet na 2013.

Jak podało Money.pl Centrum Informacyjne Rządu przyjęło 4 września wstępny projekt budżetu państwa na 2013 rok. Jak wynika z informacji negatywny bilans ma nie przekroczyć 35,6 mld zł a wzrost gospodarczy wyniesie 2,2%. Bilans ten zawiera dochody zapnowane na kwotę 299,18 mld zł i wydatki na 334,78 mld zł. 

W projekcie budżetu przyjęto założenie, że wzrost wynagrodzeń w ujęciu realnym wyniesie 1,9% oraz planowane jest utrzymanie zamrożenia funduszy wynagrodzeń we wszystkich jednostkach strefy budżetowj oraz przewidziano inflację w wysokości 2,7%. Dodatkowo jak przewidują prognozy wzrost zatrudnienia ma wzrosnąć o 0,2%.

Jak uważa rzecznik SLD – Dariusz Joński wskaźniki te są jednak zbyt optymistyczne, w szczególności oszacowane bezrobocie na poziomie 13%. Przy projekcie budżetu założono wzrost wływów z podatków przy zwiększającej się liczbie bezrobotnych, a aby tego dokonać należy zmienić sposób szkolenia osób poszukujących pracy. Głównie chodzi tu o oferowane przez Powiatowe Urzędy Pracy szkolenia oraz ich długość. Osoby nie są wstanie posiąść tam wiedzy, a tym bardziej znaleźć pracy. Również wzrost gospodarczy na poziomie przekraczającym 2% uważany jest za zbyt optymistyczny, jak komentuje Beata Szydło z PiS. Uważa ona, że ciężko będzie utrzymać bezrobocie na tym poziomie, chyba, że rozpocznie się druga fala emigracji. Ponadto kryzys budowlany i zastoje w inwestycjach nie rokują wzrostu. Sytuację pogarsza również silny polska waluta, która wtrzyła eksport. Wszystko będzie miało negatywny wpływ na budżet i obecne prognozy ulegną modyfikacji.

Projektu broni Senator Abgarowicz z PO, który ma inny pomysł na tworzenie miejsc pracy i chce stworzyć program pobudzający poziom inwestycji zamiast wydawania pieniędzy na zwalczanie bezrobocia. Jest to nic innego jak metoda wędki, a nie ryby. Uważa on, że gospodarka musi zacząć się rozwijać ponieważ obecna sytuacja przy 2 mln bezrobotnych i 40 tyś miejsc pracy nie zostanie zmieniona przez aktywizacje bezrobotnych, lecz stymulację gospodarki. Przewodniczący Rady Gospodarczej przy premierze podkreśla jednak, że prognoza jest jednak konserwatywna, nie optymistyczna i będziemy odnotowywać ciągły wzrost.

My Polacy możemy mieć tylko nadzieję na poprawę sytuacji ponieważ bezrobocie wzrasta. Niepokojący kest też fakt, że bezrobocie nie wzrasta wśród niewykształconych potrzebujących kształceń, lecz młodych osób po studiach, którzy albo nie mogą znaleźć pracy w zawodzie, albo w cale.

Interesuje Cię pożyczka? Wejdź na Infofinanse24.pl.

Autor: K.Małolepszy; Zdjęcie: Gerd Altmann/pixelio.de

Oceń nas
1 Star2 Stars3 Stars4 Stars5 Stars (No Ratings Yet)
Loading...
Aplikuj teraz