09/12/2015

m-zakupy: mobilne kupowanie

Nikogo już nie dziwi widok pasażerów tramwaju, którzy podróżują z oczami wlepionymi w ekrany swoich smartfonów.
Są z nami rano, kiedy to budzą nas do pracy, są w autobusie, kiedy sprawdzamy najnowsze doniesienia ze świata. Są w pracy, służąc aplikacjami, które pomagają zarządzać czasem i planem dnia. W czasie popołudniowego joggingu mierzą nam ilość przebiegniętych kilometrów i pokazują, ile kalorii spaliliśmy. Coraz częściej zastępują pilot do telewizora, książkę czy nawet kartkę do bankomatu. Nic więc dziwnego, że pomagają również w dokonywaniu zakupów.

m-klientów coraz więcej

m-klientów coraz więcej

Badania przeprowadzone kilka miesięcy temu wskazują, że z urządzeń mobilnych korzystało już 44% Polaków, w tym 60% internautów. Liczby te są swego rodzaju dowodem na słuszność słów głoszonych przez specjalistów zajmujących się na co dzień trendami społeczno-technologicznymi: mobile to zdecydowanie styl życia. Jedna z najbardziej znanych polskich bloggerek, Natalia Hatalska, podkreśla, że dla wielu ludzi kanał mobile stał się najważniejszym i pierwszym kanałem dostępu do Internetu. To właśnie przez smartfony i tablety najczęściej łączą się z siecią i najczęściej na niewielkich ekranach dokonują akcji i transakcji. To właśnie jest jedna z głównych przyczyn rozwoju rynku e-commerce. W 2014 roku jedynie 6% polskiego PKB przypadło biznesowi internetowemu, jednak ta liczba z każdym miesiącem wzrasta. Trzy lata temu mBank – bank uważany za najbardziej innowacyjny, pierwszy, który przeniósł swoją działalność do Internetu – przeprowadził badania, których wynik wskazywał, że jedynie 3,5% klientów polskich banków korzysta z bankowości internetowej, co odpowiadało ok. 850 tysiącom użytkowników. Dziś ponad 800 tysięcy internautów korzysta z usług mBanku, prawdopodobnie zbliżoną liczbę odnotowują inne banku. Okazuje się, że ponad ¼ internautów dokonuje zakupów mobilnych. 18% wykorzystuje do tego celu smartfon, a 12% tablet. Dokonując zakupów zwykle są wierni więcej niż jednemu urządzeniu. Najliczniejsza grupa m-konsumentów to ludzie młodzi – najczęściej mają od 25 do 34 lat. Co ciekawe, badania wskazują, że łatwość dokonywania transakcji przez urządzenia, które mamy zawsze w zasięgu ręki, sprzyja zakupom impulsywnym i nieprzemyślanym. Wielu użytkowników żałuje, że wydało pieniądze na dany przedmiot. Deklarują, że nie miałoby to miejsca, gdy mieli wybierać produkty w sklepie, stojąc przy prawdziwej półce sklepowej. Wyniki wskazują również, że konsumenci mobilni to ludzie, którzy nie lubią poświęcać zbyt wiele czasu na poszukiwanie idealnego produktu.

Wygoda przede wszystkim

Wygoda przede wszystkimByć może dlatego właśnie cenią sobie przede wszystkim wygodę i łatwość dokonywania zakupów przez telefon – im serwis jest bardziej przystosowany do użytkowników kupujących przez smartfona, tym większa szansa, że szybko zyska on popularność. Wśród atutów m-zakupów respondenci najczęściej wskazywali wygodę. Przecież smartfon zawsze jest pod ręką, co daje możliwość zrobienia zakupów w dowolnym miejscu i o dowolnym czasie. Daje to choćby możliwość skorzystania z ograniczonych czasowo czy strefowo ofert. Wszyscy żyjemy w biegu, takie rozwiązanie po prostu ułatwia nam naszą codzienność, szczególnie teraz, przed świętami. Jednak wrażenia konsumentów i ich doświadczenie w dużej mierze zależą od konstrukcji sklepu internetowego. Taki, który nie postarał się o przygotowanie działającej strony responsywnej czy dedykowanej aplikacji może szybko stracić swój potencjał. Młodzi nie mają czasu, brakuje też im cierpliwości, by w nieskończoność próbować kliknąć w niewielkie guziki czy szukać upragnionego produktu po całym serwisie. Liczy się prostota, intuicyjność i szybkość. Zdecydowanie najprostsze jest dokonywanie zakupów mobilnych z wykorzystaniem specjalnych aplikacji.

Przez telefon kupimy wszystko

Coraz więcej sklepów – od branżowych po spożywcze – udostępnia klientom takie rozwiązania, zarówno na Androida jak i iOSa (system operacyjny, na którym działają iPhony). Jedną z popularniejszych aplikacji jest ta przygotowana przez najpopularniejszy polski serwis aukcyjny – allegro. Możemy tam znaleźć wszystko to, co dostępne jest dla osób korzystających z komputerów stacjonarnych czy laptopów. By rozpocząć przygodę, wystarczy zalogować się swoim loginem i hasłem. I można swobodnie rozpocząć wyszukiwanie. Allegro podkreśla w swojej komunikacji wygodę tego rozwiązania. Kilka kliknięć w ekran telefonu czy tabletu i wybrany produkt zostaje zakupiony. Metody płatności są takie same, jak w desktopowej wersji serwisu, mamy więc pełną dowolność i swobodę. Aplikacja umożliwia także wyszukanie przedmiotu po zdjęciu kodu kreskowego. Wbudowany moduł pozwala też na zrobienie zdjęcia produktu i wyszukanie jego odpowiednika
w serwisie. Nie jest to wprawdzie funkcjonalność nieomylna, ale na pewno ułatwia zakupy.

Lodówka i szafa uzupełniane zdalnie

Lodówka i szafa uzupełniane zdalnieZ ekranu swojego smartfona możemy również uzupełnić lodówkę i przygotować zapasy na zaplanowaną domówkę. Taką możliwość dają na przykład delikatesy spożywcze Alma, udostępniając aplikację Alma24. Zakupów dokonuje się tam w kilku prostych krokach. Po zalogowaniu wystarczy dodać do koszyka interesujące artykuły a następnie dokonać płatności – choćby podpiętą do konta kartą kredytową. Aplikacja ma również funkcję listy zakupów, którą następnie można łatwo odnieść do produktów dostępnych na wirtualnych półkach. Co więcej, nie trzeba nawet fatygować się do sklepu po odbiór jedzenia. Alma dowozi zakupy pod wskazany adres! Proste okazuje się również kupienie ubrań – aplikacje przygotowały również sklepy odzieżowe. Choćby H&M – możemy tam przeglądać ofertę, sprawdzać dostępność i kupować ubrania, z możliwością bezpłatnego zwrotu przez określony czas po otrzymaniu przesyłki. I choć czasem trudno jest dostrzec szczegóły ubrań, nie mogąc ich dotknąć, o przymierzaniu nie wspominając, jeśli jesteśmy wiernymi klientami sieci i znamy swoją rozmiarówkę, może to być rozwiązanie, które zaoszczędzi nam sporo czasu. Nie zdobędzie ono oczywiście uznania wśród tej części społeczeństwa, dla której zakupy w centrum handlowym to coś na kształt sportu i najlepszej rozrywki pod słońcem. Dla tych, którzy chcą pozostać wierni zakupom w realnym świecie i, choć świadomi zalet, jakie niosą za sobą m-zakupy, wolą udać się do stacjonarnego sklepu z namacalnymi produktami, z pomocą przychodzi Listonic. To aplikacja, która zastępuje zgniecione kartki z listami zakupów, które gubimy co chwilę. Możemy w niej wypunktować to, co musimy kupić. Aplikacja podpowiada jakie produkty pasują do siebie, jakie wartości odżywcze są w nich zawarte i… jest niesamowicie wygodna. W zasadzie nie powinniśmy mówić już tylko o m-zakupach. Zdaje się, że powoli wchodzimy w m-świat, w którym rozwiązaniem każdego problemu dnia codziennego jest jakaś aplikacja. Smartfony stają się powoli soczewkami, przez które postrzegamy otaczającą nas rzeczywistość. I, choć bez wątpienia pomagają, urozmaicają i ułatwiają życie, jednak warto czasem je wyłączyć i cieszyć się tym, co prawdziwe.

Oceń nas
1 Star2 Stars3 Stars4 Stars5 Stars (No Ratings Yet)
Loading...
Aplikuj teraz