21/09/2012

Karciane rozgrywki

Czy często wchodząc bez gotówki do sklepu z zamiarem zrobienia zakupów kartą płatniczą spotykacie się z napisem „Płatność powyżej X złotych”? Głównym powodem, dla którego sprzedawcy ustalają dolne limity na płatność bezgotówkową są zbyt wysokie, ich zdaniem, prowizje. Jak donosi portal wyborcza.biz, Fundacja Rozwoju Obrotu Bezgotówkowego (FROB) ma nowy pomysł na obniżenie stawek

Każdy właściciel sklepu, posiadającego terminal do płatności bezgotówkowej płaci średnio 1,6 do 2 procent kwoty każdej transakcji. Podstawowym elementem obciążenia jest tzw. prowizja interchange fee, która trafia do banku – wydawcy danej karty, lecz wysokość opłaty jest ustalana przez organizacje płatnicze, czyli przede wszystkim Visę i MasterCard. Dodatkowo swoją marżę pobiera firma, która instaluje terminale w sklepach i rozlicza transakcje.

Największym kosztem jest wspomniana opłata interchange, stanowiąca prawie 85 proc. łącznych kosztów. Co więcej, w Polsce jest ona najwyższa w UE i kształtuje się na poziomie 1,6 proc., podczas gdy w innych krajach zaledwie 0,6-0,8 proc. Spór o obniżenie opłat trwa od wielu miesięcy, przedstawiciele małych i średnich sklepów zdecydowanie przeciwstawiają się tak dużym obciążeniom. W sprawie interweniował między innymi Narodowy Bank Polski, który w czerwcu próbował doprowadzić do kompromisu, polegającego na stopniowym obniżaniu opłat i dostosowywaniu ich do standardów unijnych. Jednak w rozmowach nie uczestniczył MasterCard i cały plan spalił na panewce, do rozwiązania problemu nie doszło.

FROB, który jako pierwszy wyszedł z projektem określania maksymalnych stawek interchange fee przez ministra finansów na podstawie rozporządzenia, obecnie proponuje radykalniejszą koncepcję. Prezes Fundacji Robert Łaniewski uważa, że nie ma już szans na przygotowanie projektu dobrego dla rynku, ponieważ pozorowane działania organizacji płatniczych świadczą o ich złej woli i chęci zachowania opłat na obecnym poziomie. FROB proponuje, aby wszystkie opłaty jakie jest zmuszony ponosić właściciel sklepu nie mogły być wyższe niż 0,5 proc. Ta stawka byłaby powiększona o marżę agenta rozliczeniowego, których rynek charakteryzuje się dużym rozdrobnieniem i wysokim stopniem konkurencji Projekt przewiduje też kary nawet do 5 mln za nieprzestrzeganie regulacji oraz prawo do nieprzyjmowania niektórych kart. Jeśli zmiany wejdą w życie, być może nie ulżą portfelom klientów, ale na pewno przyczynią się do upowszechnienia terminali w małych i średnich sklepach.

Interesuje Cię pożyczka? Wejdź na Infofinanse24.pl.

Autor: Bartosz Kosiński, Zdjęcie: Stephanie Hofschlaeger/Pixelio

Oceń nas
1 Star2 Stars3 Stars4 Stars5 Stars (No Ratings Yet)
Loading...
Aplikuj teraz