21/01/2013

Koniec kryzysu dopiero w 2014 roku

Zdaniem ekspertów Banku Światowego, wzrostu gospodarczego w strefie euro możemy spodziewać się dopiero w 2014 roku – podaje portal www.forbes.pl. Kryzys nie powinien się już pogłębiać, natomiast decydujące będą najbliższe 2-3 lata. Jest to niestety gorszy scenariusz niż ten zakładany przez Komisję Europejską.

Jak wynika z raportu „Global Economic Prospects”przygotowanego przez BŚ, wzrostu PKB w eurolandzie możemy spodziewać się dopiero w roku 2014 (o 0,9 proc.) oraz  2015 (o 1,4 proc.).  Jednocześnie BŚ zakłada, że bieżący rok przyniesie obniżenie tempa wzrostu PKB o 0,1 proc. Nie sprawdzą się raczej natomiast prognozy Komisji Europejskiej, która zakładała, że już w tym roku kraje euro wyjdą z recesji, a kolejny rok przyniesie wzrost PKB o 1,4 proc.

Andrew Burns, główny autor raportu „ Global Economic Prospects”, uważa, że kryzys w strefie euro nie powinien się już pogłębiać dzięki działaniom podjętym przez Europejski Bank Centralny i państwa członkowskie (m.in. reformy strukturalne i fiskalne). Tego samego zdania jest Kanshik Basu, wiceprezes oraz główny ekonomista banku, który twierdzi, że jest to zasługa przede wszystkim ogłoszonego we wrześniu przez EBC planu polegającego na nieograniczonym skupowaniu obligacji państw nieradzących sobie z kosztami obsługi długu. Ponadto, do obecnej sytuacji gospodarczej przyczyniły się także zastrzyki finansowe w formie LTRO (grudzień 2011 i luty 2012), czyli dofinansowanie europejskiego systemu bankowego przez EBC kwotą ok. biliona dolarów na niskooprocentowane pożyczki.

Baso podkreśla jednak, że co prawda pieniądze pomogły ustabilizować chwilowo sytuację finansową, jednak nie rozwiązują trwale problemów, ponieważ po trzech latach będzie trzeba je zwrócić.Zdaniem BŚ, globalny PKB w tym roku będzie na poziomie 2,4 proc., a w następnych dwóch latach powinien wzrosnąć do odpowiednio 3,1 i 3,3 proc. W kwestii wzrostu PKB dla krajów o wysokim dochodzie, BŚ szacuje, iż w 2013 roku wyniesie on 1,3 proc., w 2014 2,0 proc. oraz 2,3 proc. w 2015 r. Jednocześnie w krajach rozwijających się będzie można zaobserwować poprawę, tzn. że ich gospodarka powinna wzrosnąć o 5,5 proc. w 2013 r., 5,7 proc. w 2014 i 5,8 proc. w 2015 r.

Jim Yong Kim, prezes BŚ, uważa, że obecna sytuacja związana z ożywieniem gospodarczym jest wciąż niepewna przez co zagraża szybkiej poprawie wzrostu gospodarczego. Jednocześnie zasugerował, iż powinno się skupić na wsparciu krajów rozwijających się, inwestując w ich infrastrukturę, opiekę zdrowotną oraz edukację.

Jak twierdzą eksperci BŚ, gospodarka globalna jest zagrożona m.in. przez spowolnione postępy w zażegnaniu kryzysu w strefie euro, zadłużenie i kwestie podatkowe w USA, przewidywalne gwałtowne obniżenie ilości inwestycji w Chinach oraz przerwy w światowych dostawach ropy. Optymistyczne jest jednak to, że prawdopodobieństwo wystąpienia wcześniej wspomnianych zagrożeń oraz ich konsekwencji jest niższe niż wcześniej zakładano, przez co jest nadzieja, iż ożywienie w krajach o wysokich dochodach będzie większe niż szacowano.

 

 

Autor: M.Wojdaszko / Kredito24 , Zdjęcie: H.Braxmeier / Pixelio.de

Oceń nas
1 Star2 Stars3 Stars4 Stars5 Stars (No Ratings Yet)
Loading...
Aplikuj teraz